W chińskich mediach społecznościowych znów rozeszły się filmiki z jedną z najdziwniejszych ulicznych przekąsek — przezroczystymi kawałkami, które wyglądają jak ogromne kostki lodu i trafiają prosto na rozżarzony grill.
Sprzedawca hojnie polewa je olejem, dodaje ostrą paprykę, przyprawy, zieloną cebulkę i inne dodatki, po czym wszystko to przez jakiś czas smaży się nad ogniem.
Z boku proces wygląda całkowicie nielogicznie: lód leży na rozgrzanej kratce, a człowiek zupełnie spokojnie dalej go gotuje, jakby miał przed sobą kawałek mięsa.
Podobne dania w Chinach pojawiały się już w viralowych filmikach kilka lat temu. Co więcej, wtedy sprzedawcy naprawdę twierdzili, że używają dużych kawałków prawdziwego lodu: dzięki rozmiarowi nie zdążą się całkowicie roztopić w krótkim czasie na grillu.
W nowych filmikach trafiają się też przezroczyste wersje żelowe, które z wyglądu niemal nie do odróżnienia od lodu. Dlatego pod jedną nazwą w mediach społecznościowych krąży teraz od razu kilka wersji dania.
Najpiękniejsze tutaj to nawet nie przepis, a sam pomysł.
Kupić wodę — zbyt łatwe.
Zamrozić wodę — już ciekawiej.
Podpiec ją, posypać pieprzem i sprzedać jako uliczną przekąskę — i tu zaczyna się haute cuisine. 😄
Najważniejsze — zjeść szybko. Bo niektóre wersje tego dania mają całkowicie wyjątkową właściwość:
jeśli zbyt długo rozmawiać przy stole, kolacja zamienia się w napój.
I jednak doprecyzujmy: to nie zamrożona woda, a przezroczysta galaretka, zrobiona tak, by przypominać lód.
Właśnie dlatego nie zamienia się po kilku sekundach w kałużę, a można je podpiekać i nawet wybierać stopień wysmażenia. Sprzedawca na przykład zapytał klientkę, czy chce je bardziej chrupiące czy miękkie.
Danie i tak wygląda maksymalnie podejrzanie: mózg widzi ogromną kostkę lodu leżącą nad otwartym ogniem i próbuje zrozumieć, dlaczego to, co się dzieje, wciąż nie złamało kilku praw fizyki.
Ostatecznie chińska uliczna kuchnia znów udowodniła:
jeśli zwykła galaretka wygląda zbyt nudno, trzeba zrobić ją podobną do lodu, rzucić na grill i dodać chili.


