W zachodnich stanach Ameryki tego lata pola i lasy zdają się wypalone niewidzialnym ogniem: trawa chrzęści pod stopą jak suche liście jesienią, a rzeki zwężają się do strumieni. Według danych Narodowego Centrum Informacji Ekologicznej NOAA sierpień 2026 roku był najcieplejszym w ciągu 131 lat obserwacji w 48 stanach kontynentalnych — średnia temperatura osiągnęła 75,58 °F, przewyższając poprzedni rekord z 1983 roku o 0,54 °F.
Nie pozostały w tyle inne okresy. Lato (czerwiec—sierpień) wykazało 74,37 °F, wyprzedzając rekordy z 1936 i 2021 roku o 0,39 °F, a okres od stycznia do sierpnia 2026 roku — 57,98 °F, co jest wartością o 0,08 °F wyższą od wyniku z 2012 roku. Szczególnie ucierpiały stany Czterech Kątów — Arizona, Kolorado, Nowy Meksyk i Utah, gdzie lato okazało się najgorętsze w całej historii pomiarów. Ponad jedna trzecia Amerykanów przeżyła w marcu najcieplejszy dzień w swoim życiu, a lipiec stał się najgorętszym miesiącem w historii kontynentalnej części kraju.
Upał nie ograniczył się do powierzchni ziemi. Temperatury w dolnych warstwach atmosfery nad 48 stanami również ustanowiły rekordy dla lata i całego roku. Susza objęła 59 % terytorium, a 79 % stanów znalazło się w anomalnie suchych warunkach — wskaźniki te są bliskie historycznym maksimom. Zbiorniki Lake Mead i Lake Powell są wypełnione jedynie w 26 i 21 % odpowiednio, osiągając najniższe poziomy od czasu ich utworzenia.
Pożary dopełniły obrazu: do 8 września zarejestrowano ponad 53 tysięcy pożarów, które objęły ponad 8,3 miliona akrów — najwyższe liczby od 2016 roku. Największe pożary w Nebrasce i Oregonie pobiły lokalne rekordy. Łączna powierzchnia spalonych ziem przewyższa średnie wartości z dekady o 30 %, a straże pożarne pracowały w trybie maksymalnej gotowości przez prawie półtora miesiąca.
Sytuację komplikuje przejście od umiarkowanej La Niña do prawdopodobnego silnego El Niño. Zimowe opady mogą przynieść ulgę południu i zachodowi kraju, jednak nie rozwiąże to długoterminowych problemów z zaopatrzeniem w wodę w rosnącym i ogrzewającym się regionie. Rekordy 2026 roku pokazują, jak trwałe ocieplenie zmienia utarte rytmy przyrody i życia ludzi, zmuszając do rewizji podejścia do zarządzania zasobami i przygotowania na ekstremalne zjawiska.
Jak mówi stare przysłowie, „lepiej zapobiegać, niż później gasić”.


