Wietnam w sercu Hongkongu: jak szef kuchni z Hanoi pielęgnuje smaki ojczyzny w Happy Valley

Autor: Svitlana Velhush

W niewielkim lokalu przy ulicy Shing Ping w dzielnicy Happy Valley każdego ranka wypiekane są bagietki – chrupiące z zewnątrz, puszyste w środku, o lekko pikantnym aromacie. Są one natychmiast rozcinane i hojnie wypełniane cienkimi plastrami wieprzowiny, marynowaną rzodkwią, świeżymi ziołami oraz domowym pasztetem z wątróbek gęsich i wieprzowych, przygotowywanym według tradycyjnej receptury z Hanoi.

Restaurację Banh mi pate (Vietnam Genuine) prowadzi szef kuchni pochodzący z Hanoi. Przyjechał do Hongkongu, aby gotować dokładnie tak, jak w swoim rodzinnym domu: wywar do „Hanoi Pho” powstaje z kości wołowych przez 18–22 godziny, aż stanie się klarowny i delikatnie słodkawy, z wyraźną nutą cebuli. Do miski trafiają wołowe ścięgna, flaki, mostek oraz cienkie plastry surowej wołowiny Angus – wszystko to momentalnie ścina się w wrzącym bulionie.

Szczególną uwagę poświęca się tu „plackom z kałamarnic z zatoki Ha Long”. Masa jest długo wyrabiana ręcznie, dopóki nie stanie się sprężysta i lekko kleista – to właśnie ta tekstura zapewnia charakterystyczną chrupkość i elastyczność podczas smażenia. Podawane są na gorąco w towarzystwie lekkiego sosu.

Kolejnym popisowym daniem jest kotlet wieprzowy w trawie cytrynowej. Mięso marynuje się przez co najmniej dwie godziny, dzięki czemu pozostaje delikatne, zachowując jednocześnie lekką, chrupiącą skórkę. Przed podaniem całość polewana jest domową oliwą chili oraz aromatycznym olejem szczypiorkowym – sos ten idealnie nasiąka ryżem, tworząc wyrazisty kontrast smaków.

Wszystko przygotowywane jest na oczach gości: świeże składniki, precyzyjne proporcje i brak zbędnych dodatków. Szef kuchni dba o to, by każdy element zachował swój charakter – od chrupkości bagietki po klarowność wywaru. W Hongkongu, gdzie kuchnia wietnamska często ulega lokalnym modyfikacjom, to miejsce bezkompromisowo trzyma się tradycji rodem z Hanoi.

Restauracja znajduje się pod adresem: Happy Valley, Shing Ping Street 1-5, Cheerful Court, G/F, shop B. Lokal jest otwarty w porze lunchu i kolacji; najlepiej odwiedzić go w południe lub wczesnym wieczorem, gdy składniki są najświeższe. Woda serwowana jest z liśćmi pandanu – to drobny, lecz istotny detal, który natychmiast przenosi gości w atmosferę autentycznej wietnamskiej knajpki.

W tym miejscu jedzenie pozostaje żywym łącznikiem z Hanoi – nie jest to kopia, lecz kontynuacja smaków, które szef kuchni pamięta z dzieciństwa.

6 Wyświetlenia

Źródła

  • banhmipate

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.