Ludzie wyszli na ulicę, aby zażądać usunięcia irytującej postaci z reklamy!

Edytowane przez: Svitlana Velhush

Ludzie wyszli na ulicę, aby zażądać usunięcia irytującej postaci z reklamy!-1

Wygląda na to, że amerykańska reklama osiągnęła zupełnie nowy poziom skuteczności!

Zwykle reklamodawcy marzą o tym, aby widzowie zapamiętywali ich bohaterów, dyskutowali o spotach i opowiadali o nich znajomym.

Firmie ubezpieczeniowej Liberty Mutual udało się osiągnąć to wszystko i nawet więcej.

Jej nowy bohater reklamowy tak bardzo znudził się Amerykanom, że kilkadziesiąt osób wyszło na ulicę z transparentami, żądając natychmiastowego usunięcia go z telewizji! 😂

I to nie żart.

W niedzielę, 25 października, w pobliżu siedziby Liberty Mutual w Bostonie odbyła się prawdziwa akcja protestacyjna przeciwko… żółtej puszystej istocie o imieniu Liberty Biberty.

Co więcej, niektórzy uczestnicy przyjechali specjalnie z innych miast!

Kim jest Liberty Biberty i czym zawinił?

Wyobraźcie sobie jaskrawożółtą puszystą kulę z ludzkimi oczami, zębami i dość dziwnym uśmiechem.

Tak właśnie wygląda nowa postać reklamowa Liberty Mutual, która pojawiła się w amerykańskiej telewizji latem 2026 roku.

Jego imię zrodziło się ze starego reklamowego żartu.

Jeszcze w 2019 roku firma wypuściła spot, w którym aktor za nic nie mógł poprawnie wymówić nazwy Liberty Mutual i zamiast niej ciągle mówił „Liberty Biberty”.

Żart zapadł widzom w pamięć.

Kilka lat później marketingowcy postanowili rozwinąć ten pomysł i zamienili to niedorzeczne zdanie w osobną postać.

Tak narodził się żółty puszysty stworek, który miał stać się nowym ulubieńcem publiczności.

Ale coś poszło nie po planie.

Jednych widzów drażnił jego wygląd. Innych — nachalność reklam. Jeszcze innych — sam pomysł tak absurdalnej postaci.

Z czasem internet zapełnił się żartami, parodiami i oburzonymi komentarzami.

A potem pojawił się człowiek, który postanowił przejść od słów do czynów.

Wszystko zaczęło się od 19-letniego blogera

Organizatorem niezwykłej akcji został Connor Harvey, 19-letni youtuber z niewielkiego miasteczka Wilmot w stanie New Hampshire.

Na początku października opublikował film zatytułowany Death of Mascots — „Śmierć maskotek reklamowych”.

Młody człowiek skrytykował w nim współczesne postacie reklamowe i żartem zaproponował zorganizowanie prawdziwego wiecu przeciwko Liberty Biberty.

Pierwszy film obejrzały dziesiątki tysięcy osób.

Okazało się, że Connor wcale nie jest osamotniony w swojej niechęci do żółtego stworzenia!

Wtedy bloger opublikował drugi film — tym razem z oficjalnym ogłoszeniem nadchodzącej akcji.

I właśnie wtedy stało się coś nieoczekiwanego.

Film zebrał ponad 600 tysięcy wyświetleń!

To, co początkowo miało być internetowym żartem, nagle zaczęło zamieniać się w prawdziwe wydarzenie.

Connor podał datę i miejsce spotkania, zaproponował widzom, by zabrali ze sobą znajomych, przygotowali transparenty i przyszli pod siedzibę firmy w Bostonie.

I ludzie naprawdę przyszli!

„Wolność od Biberty!”

25 października przed biurem Liberty Mutual zebrało się kilkadziesiąt osób.

Przynieśli własnoręcznie zrobione transparenty, megafony, a nawet specjalnie wykonane bluzy z przekreślonym wizerunkiem znienawidzonej postaci.

Na niektórych transparentach widniały hasła:

„Liberty from Biberty!” — „Wolność od Biberty!”

Były też wizerunki żółtego stworzenia przekreślone ogromnymi czerwonymi krzyżami.

Uczestnicy skandowali hasła i domagali się przerwania kampanii reklamowej.

Sam Connor porównał to, co się działo, do historycznej herbatki bostońskiej — słynnego wydarzenia z 1773 roku, które stało się symbolem amerykańskiego protestu.

Prawda, tym razem nikt nie zamierzał wrzucać herbaty do zatoki.

Ludzie domagali się usunięcia z telewizji puszystej żółtej kuli! 🤣

Przejeżdżający kierowcy trąbili na znak poparcia.

A organizator prowadził transmisję na żywo z akcji na YouTube.

Najbardziej zaskakujące było to, że wydarzenie przyciągnęło ludzi w najróżniejszym wieku — od dzieci po rodziców w średnim wieku.

Jeden z młodych uczestników zażartował nawet, że to chyba najbardziej bezsensowne zajęcie dla człowieka, który zupełnie nie ma co robić.

Ale zgromadzonych to wcale nie zraziło.

W końcu nie codziennie nadarza się okazja, by wyrazić społeczne niezadowolenie z reklamowej zabawki!

Ale wtedy pojawił się obrońca żółtego puszystego stworka!

Właśnie w tym momencie historia zamieniła się w prawdziwą komedię.

Gdy uczestnicy zgodnie domagali się uwolnienia świata od Liberty Biberty, na miejsce akcji przyszedł mężczyzna o imieniu Calvin Holmes.

A był ubrany… za samego bohatera reklamy!

Calvin pomalował twarz na żółto, włożył spódnicę, puszysty szalik i firmowy kapelusz Liberty Mutual.

Przyszedł nie po to, by wesprzeć protestujących, lecz wręcz przeciwnie — stanąć w obronie biednego żółtego stworzenia!

Według Calvina otoczenie traktuje puszystego stworka niesprawiedliwie wyłącznie z powodu jego wyglądu.

Mężczyzna oświadczył, że ktoś musi ująć się za postacią, której wszyscy nienawidzą.

Nazwał go nawet cudownym małym dziwadełkiem!

Oczywiście takie stanowisko wywołało niezadowolenie protestujących.

Uczestnicy zaczęli wygwizdywać obrońcę, a jeden z jego transparentów nawet podarli.

Zresztą cała ta historia pozostawała przede wszystkim absurdalnym i komediowym wydarzeniem.

Wyobraźcie sobie to, co się działo, z boku.

Kilka dziesiątek dorosłych ludzi stoi przed biurem dużej firmy ubezpieczeniowej i domaga się usunięcia z reklamy żółtej lalki.

A naprzeciw nich wychodzi człowiek z żółtą twarzą i próbuje dowieść, że lalka ma prawo istnieć!

Wygląda na to, że scenarzyści programów komediowych mogą spokojnie iść na urlop. Prawdziwe życie pisze za nich o wiele zabawniejsze historie. 😂

A co powiedziała firma ubezpieczeniowa?

Do czasu pierwszych publikacji Liberty Mutual nie odpowiedziała publicznie na zapytania dziennikarzy o niezwykły protest.

I tu zaczyna się najciekawsze.

Z punktu widzenia marketingu to, co się stało, jest bowiem niemal niewiarygodnym sukcesem.

Firma chciała stworzyć rozpoznawalną postać.

I zyskała bohatera, o którym zaczęły pisać duże amerykańskie media.

Chciała przyciągnąć uwagę do reklamy.

I doczekała się prawdziwego wiecu z transparentami, transmisjami na żywo i relacjami telewizyjnymi!

Chciała, żeby nazwę Liberty Biberty zapamiętano.

Teraz zna ją nawet ten, kto nigdy nie zamierzał kupować ubezpieczenia.

Dziennikarze i specjaliści od reklamy już zwrócili uwagę na ten paradoks: irytująca postać potrafi wzbudzić kolosalne zainteresowanie właśnie dlatego, że wywołuje negatywne emocje.

Czy oznacza to jednak wzrost sprzedaży ubezpieczeń, na razie nie wiadomo.

Ale jedno można powiedzieć całkiem pewnie.

Firma zdobyła tyle uwagi, ile daleko nie każdej reklamie udaje się kupić za ogromne pieniądze!

A przecież wszystko mogło skończyć się zwykłym przełączeniem telewizora!

Najzabawniejsze w tej historii jest całkowicie nieprawdopodobne następstwo wydarzeń.

Najpierw reklamowcy wymyślili żółtą puszystą kulę.

Potem widzom się ona znudziła.

Następnie 19-letni chłopak nagrał żartobliwe wideo.

Żart zebrał setki tysięcy wyświetleń.

Po tym dziesiątki ludzi przygotowały transparenty, przyjechały pod biuro towarzystwa ubezpieczeniowego i urządziły prawdziwą demonstrację.

I wreszcie pojawił się człowiek, który przebrał się za żółtą kulę, aby obronić jej reputację.

Ot tak zwykła reklama ubezpieczenia zamieniła się w wydarzenie o zasięgu krajowym!

Pozostaje tylko wyobrazić sobie, co będzie dalej.

Możliwe, że firma rzeczywiście usunie Liberty Biberty z reklamy.

A może wypuści nowy spot, w którym żółty puszysty stworek sam przyjdzie na wiec przeciwko sobie.

I zażąda odszkodowania za szkody moralne!

Ale najważniejsze — teraz Amerykanie muszą ostrożniej obchodzić się ze swoimi życzeniami.

Bo dziś domagają się usunięcia irytującej postaci reklamowej, a jutro ubezpieczyciele wymyślą jej żonę, troje dzieci i osobny serial.

I wtedy na kolejny wiec trzeba będzie zwołać już cały Boston! 🤣

10 Wyświetlenia

Źródła

  • 'Liberty Biberty must go!' Protest over car insurance mascot

Komentarze

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.