Naukowcy w Kostaryce postanowili zapoznać dzikie kapucyny z nowoczesnymi technologiami — i otrzymali, być może, najbardziej uczciwy test użytkownika w historii sztucznej inteligencji.
Dla małp zainstalowano specjalny system CapuchinAI. Kamera rozpoznaje konkretnego kapucyna, ekran dotykowy proponuje proste zadanie, a za poprawne działanie automat wydaje kawałek suszonego banana.
Brzmi to zaawansowanie technologicznie. Ale pierwsze spotkanie małp z AI przebiegło według klasycznego schematu:
podejdź → popatrz → uderz → ugryź → sprawdź, czy to nie jedzenie.
Szczególnie wyróżnił się duży samiec o imieniu Trompudo. Zamiast uważnego studiowania interfejsu, wspiął się na urządzenie i zaczął je okładać. W pewnym momencie przypadkiem dotknął ekranu dotykowego — i automat wydał banana.
W tym momencie naukowy eksperyment gwałtownie przyspieszył.
Trompudo zjadł nagrodę, ponownie dotknął ekranu — dostał kolejną. I dość szybko zrozumiał główną zasadę współczesnej cywilizacji:
naciskasz na ekran — dostajesz to, czego pragniesz.
W ciągu dwóch tygodni do niezwykłego urządzenia podeszło 16 kapucynów. Dziesięć z nich nauczyło się otrzymywać nagrodę, a osiem już pewnie powiązało ekran z wydawaniem jedzenia.
Naukowców interesuje wcale nie to, jak dobrze małpy potrafią zamawiać banany. System pozwala badać pamięć, uczenie się i podejmowanie decyzji u dzikich naczelnych bez stałej obecności człowieka.
Ale z boku eksperyment wygląda jak idealna instrukcja opanowywania nowych technologii:
jeśli interfejs jest niezrozumiały — najpierw uderz. Jeśli wypadł banan — robisz wszystko dobrze. 😂
I gdzieś teraz projektanci interfejsów użytkownika bardzo nerwowo czytają wyniki badania.



