Francuskiemu fotografowi udało się sfotografować na pustyni w Maroku jednego z najbardziej nieuchwytnych dzikich kotów na świecie — kota piaskowego

Edytowane przez: Svitlana Velhush

Na marokańskiej Saharze francuskiemu fotografowi dzikiej przyrody Rémimu Vachetowi udało się sfotografować jednego z najbardziej skrytych mieszkańców pustyni — kota piaskowego.

Какая лапочка. Мимими.

ВЛАДИМИР, КРАСНОЯРСК! ЕНИСЕЙ!
ВЛАДИМИР, КРАСНОЯРСК! ЕНИСЕЙ!
@O45SwNQkQ8yk9nW

В пустыне Марокко французскому фотографу удалось заснять барханного кота — одну из самых неуловимых диких кошек в мире Встретить его в естественной среде крайне сложно, поэтому такие кадры считаются большой удачей. Какой же он неуловимучий

Reply

Ten mały dziki kot wygląda niemal jak zabawka: ogromne uszy, piaskowa sierść, staranny pyszczek i zupełnie domowy wyraz twarzy. Ale zobaczyć go w naturze to prawdziwe szczęście.

Kot piaskowy, czyli Felis margarita, prowadzi głównie nocny tryb życia, doskonale maskuje się wśród piasku i kamieni i potrafi dosłownie rozpłynąć się w pustynnym krajobrazie. W dzień zwykle ukrywa się przed upałem, a na polowanie wyrusza po zachodzie słońca.

Tę historię czyni szczególnie wzruszającą to, że nie chodziło po prostu o jedną dorosłą kotkę. Miejscowy zespół odkrył na pustyni kilkoro kociąt kota piaskowego. Gdy fotograf dotarł na miejsce, w pobliżu pozostało już tylko jedno maleństwo.

Przez jakiś czas obserwowano go z daleka, starając się nie ingerować. Nie było jasne, czy matka wróci.

Ale historia skończyła się dobrze — później kocię znów znalazło się przy niej.

Właśnie takie chwile przypominają, jak kruche i ciche może być życie na pustyni.

Kot piaskowy nie należy do największych ani najgroźniejszych drapieżników. Waży zaledwie kilka kilogramów. Ale natura doskonale przystosowała go do surowego środowiska: gęste futro chroni go przed wahaniami temperatury, łapy pokryte sierścią pozwalają mu łatwiej poruszać się po rozgrzanym piasku, a ogromne uszy pomagają usłyszeć zdobycz nawet pod ziemią.

Na zdjęciach wygląda niemal jak zwykłe kocię, które chciałoby się zabrać do domu.

Ale to właśnie ten przypadek, gdy słodycz bywa bardzo zwodnicza.

Mamy przed sobą prawdziwego pustynnego myśliwego, zdolnego żyć tam, gdzie w dzień piasek rozżarza się do białości, a nocą temperatura gwałtownie spada.

We wrześniu nagrania kota piaskowego znów szeroko rozeszły się po mediach społecznościowych — i nic dziwnego.

Czasem naturze wystarczy po prostu pokazać nam mały piaskowy pyszczek z ogromnymi uszami, by przypomnieć:

na świecie wciąż jest pełno istot, których prawie nigdy nie widzimy — choć żyją całkiem blisko nas.

49 Wyświetlenia

Źródła

  • retra

Komentarze

Czytaj więcej artykułów na ten temat:

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.