W lasach Arunaćal-Pradeś, wśród gęstej zieleni nad strumieniem na wysokości około 410 metrów, naukowcy odkryli drzewo, które zmusiło do ponownego przemyślenia poglądów na cały rodzaj roślin. To wiecznie zielone drzewo o wysokości do siedmiu metrów z kremowo-żółtymi kwiatami, których wewnętrzne płatki są ozdobione purpurowymi paskami, okazało się pierwszym znanym przedstawicielem rodzaju Mitrephora zdolnym do jednoczesnego posiadania męskich i obupłciowych kwiatów na jednym okazie.
Wcześniej wszystkie gatunki tego rodzaju, rozpowszechnionego w tropikach Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz Australii, uważano za ściśle jednopłciowe lub obupłciowe. Nowe odkrycie – Mitrephora rashmiae – demonstruje strategię znaną jako andromonoecja. Takie podejście pozwala roślinie elastycznie reagować na warunki zapylenia, co jest szczególnie cenne w warunkach ograniczonej liczby zapylaczy. Odkrycie zostało opisane w czasopiśmie Feddes Repertorium na podstawie wyników wypraw między Daporijo a Talihą w dystrykcie Górny Subansiri.
Do tej pory na himalajskim, zróżnicowanym biologicznie „hotspot” znano tylko dwa gatunki Mitrephora. Nowe drzewo stało się drugim, rozszerzając zasięg rodzaju i pokazując, jak mało zbadane są nawet stosunkowo dostępne obszary północno-wschodnich Indii. Badacze Navendu Page, Shivam Kishwan i Tejas Thackeray podkreślają: mimo dziesięcioleci prac botanicznych, region nadal przynosi niespodzianki.
Jak dotąd odkryto tylko jeden okaz, dlatego gatunkowi nadano wstępny status Data Deficient (brak danych). Naukowcy zaznaczają potrzebę dalszych poszukiwań, aby zrozumieć, czy przetrwały inne populacje. Drzewo różni się od najbliższych krewnych większymi liśćmi, większą liczbą kwiatów w kwiatostanie i cechami owoców. Nazwa Mitrephora rashmiae została nadana na cześć Rashmi Thackeray za jej wkład w rozwijanie zainteresowania przyrodą i wsparcie badań.
Odkrycie rodzi ważne pytania dotyczące ochrony siedlisk. Lasy Arunaćal-Pradeś podlegają presji ze strony działalności gospodarczej, a utrata nawet jednego gatunku przed jego pełnym zbadaniem oznacza utratę potencjalnej wiedzy o mechanizmach adaptacji. Jak mówi stare powiedzenie: „mały dzbanek, ale drogi” – tutaj odnosi się to nie do rozmiaru, ale do unikalności biologicznego rozwiązania.
Najwyraźniej takie odkrycia przypominają, że przyroda nie została wyczerpana przez nasze mapy i klasyfikacje. Każde nowe drzewo z nieoczekiwaną strategią reprodukcyjną jest zaproszeniem do uważniejszego przyglądania się temu, co rośnie w pobliżu, i do ochrony terenów, gdzie mogą się jeszcze kryć podobne niespodzianki.

