W rezerwacie Yunkaishan w prowincji Guangdong ponownie zarejestrowano kota lamparciego — rzadkiego przedstawiciela fauny, którego pojawienie się świadczy o stopniowym zdrowieniu miejscowych lasów. Kamera na podczerwień uchwyciła pełnego gracji drapieżnika wśród zarośli i opadłych liści, a jest to już drugie potwierdzenie w ostatnich latach.
Kot lamparci, czyli Prionailurus bengalensis, to zwierzę drugiej kategorii ochrony państwowej w Chinach. Przypomina kota domowego, ale jest smuklejszy, ma cętkowane futro przypominające dawne monety. Zwierzę prowadzi nocny tryb życia, zręcznie się wspina i pływa, poluje na drobne gryzonie, ptaki i płazy. W 2021 roku włączono go do zaktualizowanej listy gatunków objętych szczególną ochroną, a według chińskiej Czerwonej Księgi zaliczany jest do gatunków narażonych.
Nagranie powstało 26 lipca około czwartej nad ranem. Kamera pokazała, jak kot pewnie porusza się w górę zbocza, demonstrując doskonały kamuflaż i ostrożność. Od 2021 roku minęło pięć lat, a nowe spotkanie potwierdza: w rezerwacie jest wystarczająco dużo pożywienia i kryjówek. Ekosystem Yunkaishan najwyraźniej zachowuje równowagę, w której każdy element — od owadów po duże drapieżniki — odgrywa swoją rolę.
Takie odkrycia są ważne nie tylko dla naukowców. Pokazują, że działania na rzecz ochrony lasów przynoszą efekty: ograniczenie kłusownictwa, kontrola wyrębu i monitoring pozwalają rzadkim gatunkom powracać. Kot lamparci jest tu swoistym wskaźnikiem zdrowia lasu, podobnie jak czysta woda w rzece świadczy o dobrostanie całej doliny.
Dla miejscowych mieszkańców i odwiedzających rezerwat to kolejny powód, by cenić przyrodę w pobliżu. Obserwacje dzikiej przyrody przypominają, że nawet niewielkie wysiłki na rzecz zachowania siedlisk pomagają utrzymać całe łańcuchy życia. W dłuższej perspektywie takie sygnały umacniają przekonanie, że chińskie rezerwaty potrafią podtrzymywać bioróżnorodność nawet w gęsto zaludnionych regionach.
Pojawienie się kota lamparciego w Yunkaishan to kolejny dowód na to, że przemyślana ochrona przyrody przynosi widoczne owoce i warto ją kontynuować.

