Pod koniec sierpnia 2026 roku Holland America Line ogłosiła otwarcie rezerwacji na sezon na Alasce 2028 roku. Firma oferuje sześć statków i trasy trwające od siedmiu do 18 dni, w tym nowe opcje z San Diego i rzadki rejs przez cieśninę Nootka Sound.
Alaska od dawna stała się synonimem turystyki rejsowej, gdzie lodowce, wieloryby i niedźwiedzie przyciągają miliony gości rocznie. Jednak wzrost popytu na krótkie rejsy doprowadził do przeciążenia popularnych portów i ryzyka utraty tej dzikiej atmosfery, dla której ludzie udają się na północ. Holland America, pozycjonująca się jako lider w obserwacji dzikiej przyrody, w 2028 roku stawia na dłuższe i mniej standardowe trasy.
Wśród nowości — 11-dniowy rejs „California to Alaska: Shores, Fjords & Glaciers” na statku Zaandam z San Diego do Vancouver z zawinięciem do Glacier Bay i rzadkimi przystankami. Na wybranych rejsach pojawi się scenic cruising po Nootka Sound w Kolumbii Brytyjskiej, a także rozszerzone programy Great Bear Rainforest i Great Alaska Explorer z wizytą w Kodiak, Homer i Anchorage. Oosterdam po modernizacji zadebiutuje na Alasce w odnowionej formie.
Takie zmiany odzwierciedlają szerszą tendencję: linie rejsowe muszą balansować między rosnącą liczbą pasażerów a koniecznością zachowania autentyczności regionu. Dłuższe rejsy pozwalają głębiej zanurzyć się w krajobraz, a nie ograniczać się do standardowych siedmiu dni Inside Passage. Jednocześnie firma oferuje bonus Have It All Early Booking Bonus z kredytami na wycieczki i Wi-Fi, zachęcając do wcześniejszej rezerwacji.
Dla podróżnych to szansa, aby zobaczyć Alaskę nie tylko z pokładu, ale także przez pryzmat mniej znanych zatok i lasów. W obliczu zmian klimatycznych i presji na ekosystemy wybór rzadkich tras staje się nie tylko chwytem marketingowym, ale sposobem na przemyślenie samego formatu rejsu.
Rezerwacje na 2028 rok są już otwarte, a wczesne rezerwacje tradycyjnie wyprzedają się pierwsze.
