Gdy goście poczuli się zbyt swobodnie: Boise State zatańczyli do cudzego hymnu

Edytowane przez: Svitlana Velhush

Gdy goście poczuli się zbyt swobodnie: Boise State zatańczyli do cudzego hymnu-1
Wpadliśmy z wizytą, włączyliśmy muzykę — i zapomnieliśmy, czyj to dom.

Boise State postanowili zatańczyć do cudzej kultowej piosenki — Oregonowi to się bardzo nie spodobało.

I ta historia okazała się jeszcze zabawniejsza: Boise State przygotowywali się do tego wcześniej — trener Spencer Danielson przyznał, że Shout odtwarzano na treningach, aby zespół był gotowy na charakterystyczny rytuał Oregonu.

Są rzeczy, których w sporcie lepiej nie dotykać.

Puchary.
Maskotki.
I, jak się okazało, cudze kultowe piosenki.

Podczas meczu Oregon Ducks z Boise State 5 września na stadionie Autzen w Eugene nadszedł tradycyjny moment: między trzecią a czwartą kwartą zabrzmiała Shout — piosenka z filmu National Lampoon’s Animal House.

Dla kibiców Oregonu to niemal święty rytuał.

Na wielkim ekranie pokazywany jest słynny klip z byłymi gwiazdami drużyny, trybuny śpiewają, skaczą i tańczą.

Ale tym razem wydarzyło się coś nieprzewidzianego.

Zawodnicy Boise State spojrzeli na to wszystko i postanowili:

„A czym my jesteśmy gorsi?”

I zaczęli tańczyć razem ze wszystkimi.

Przy tym żwawo. Z przyjemnością. Na obcym stadionie.

W tamtym momencie wynik wynosił 24:24, więc gospodarze odebrali tę zabawę nie jako przyjacielski wspólny taniec, ale niemal jako osobistą zniewagę.

Rozgrywający Oregonu Dante Moore przyznał później, że reakcja drużyny była mniej więcej taka:

„Hej, tak nie wolno robić u nas w domu”.

Szczególnie rozzłościł się tight end Jamari Johnson.

I w tym momencie wyszła na jaw najlepsza część tej historii.

Gdy goście poczuli się zbyt swobodnie: Boise State zatańczyli do cudzego hymnu-17

Boise State wcale nie tańczyli przypadkiem.

Trener drużyny Spencer Danielson powiedział, że przez kilka tygodni włączali Shout na treningach,specjalnie przygotowując się do czwartej kwarty w Eugene.

To znaczy, to nie był spontaniczny taniec.

To była przygotowana operacja.

Mniej więcej tak:

— Nauczyliście się układów?

— Tak.

— Obronę przeanalizowaliście?

— Tak.

— Umiecie tańczyć do Shout?

— Ćwiczymy od dwóch tygodni.

W końcu Oregon i tak wygrał 34:27, przy czym decydujący touchdown padł już po tanecznej prowokacji.

Więc morał jest dość prosty:

na wyjeździe można czuć się jak u siebie.

Ale czasami gospodarze po tym zaczynają grać wyraźnie ostrzej. 😄

1 Wyświetlenia

Źródła

  • Spencer Danielson Shares Why Boise State Practiced Oregon’s ‘Shout’ for Weeks

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.