Stany Zjednoczone i Wenezuela zgodziły się na wznowienie stosunków dyplomatycznych i konsularnych. Poinformował o tym Departament Stanu USA po miesiącach wzmożonych napięć.
Odbudowa więzi następuje na tle zmiany władzy w Caracas. W styczniu 2026 roku siły amerykańskie przeprowadziły rajd w stolicy i schwytały byłego prezydenta Nicolása Maduro. Tymczasową prezydent została Delcy Rodríguez, która wcześniej pełniła funkcję wiceprezydent.
Strony odbyły już serię spotkań na wysokim szczeblu. We wrześniu 2026 roku Donald Trump spotkał się z Rodríguez na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Omawiano kwestie energetyki, górnictwa i bezpieczeństwa.
Wenezuela przyznała amerykańskim firmom znaczące prawa do wydobycia złóż ropy naftowej. Mowa o ponad 65 miliardach baryłek zasobów i długoterminowych koncesjach na 17 złóż.
Wcześniej Waszyngton uznał Rodríguez za głowę państwa, zniósł sankcje wobec niej i Centralnego Banku Wenezueli. Odbudowa ambasad i konsulatów stała się kolejnym krokiem w normalizacji.
Jak to zbliżenie wpłynie na stabilność regionalną i gospodarkę obu krajów?
Strona wenezuelska podkreśla historyczne więzi i dążenie do wzajemnie korzystnej współpracy. Amerykańscy urzędnicy wskazują na nacisk na stabilizację i odbudowę gospodarczą.

