Norwegia za pośrednictwem państwowej agencji Enova przeznaczyła 3,94 mld koron norweskich — około 428 mln dolarów — na dwa pilotażowe projekty pływających morskich elektrowni wiatrowych.
Środki podzielono między spółki Fortius Offshore Wind AS, która otrzymała 2 mld koron, oraz Fram Wind Solutions AS, której przypadnie 1,94 mld koron.
Każda spółka planuje zainstalować po dwie duże pływające turbiny o mocy 18,5 MW. Wszystkie cztery instalacje powstaną w ciągu najbliższych pięciu lat na poligonie testowym METCentre przy wyspie Karmøy w regionie Rogaland na południowym zachodzie kraju.
Oczekiwana roczna produkcja wyniesie 0,3 TWh — wystarczy to mniej więcej na 15 tysięcy gospodarstw domowych.
Głównym celem projektów jest przetestowanie i zademonstrowanie nowych technologii, które mogą obniżyć koszt wytwarzania energii elektrycznej z pływającej morskiej energetyki wiatrowej.
Wybór odbywał się na zasadach konkursowych: oceniano uzysk energii na zainwestowaną koronę, potencjał skalowania technologii, ślad węglowy, wpływ na bioróżnorodność oraz perspektywy dalszego obniżenia kosztów.
Finansowanie zostanie przyznane pod warunkiem realizacji projektów.
„Jeśli uda im się uczynić technologię morskiej energetyki wiatrowej wystarczająco dochodową, będzie to ważny krok ku szybszemu wielkoskalowemu wdrażaniu energii odnawialnej” — podkreślono w Enova.
Jak ten krok wpłynie na przyszłe projekty komercyjne w Norwegii?


