Los Angeles Lakers zmienili właściciela zaledwie rok po poprzedniej transakcji — a cena wzrosła o jedną czwartą. Były szef Disneya, Bob Iger, oraz Josh Kushner, brat zięcia Donalda Trumpa, nabywają pakiet kontrolny za 12,5 miliarda dolarów. To nowy rekord dla jakiegokolwiek klubu sportowego na świecie.
Mark Walter, właściciel „Dodgers”, kupił większość akcji Lakers w 2025 roku za 10 miliardów. Transakcja została zatwierdzona przez radę dyrektorów NBA jesienią. Obecnie franczyza jest odsprzedawana grupie kierowanej przez Igera i Kushnera. Według danych ESPN i Reuters, kwota przekracza poprzednią wycenę o 2,5 miliarda.
Za tak dużym skokiem stoi nie tylko sukces drużyny na boisku. Lakers to marka z globalną publicznością, historią i powiązaniami z Hollywood. Iger, który kierował Disneyem przez prawie dwie dekady, doskonale rozumie, jak przekształcać sport w kontent i aktywa medialne. Kushner wnosi doświadczenie w inwestycjach i powiązania z wpływowymi kręgami.
Szybka odsprzedaż przypomina rynek nieruchomości w „gorącej” dzielnicy: obiekt kupuje się, lekko go ulepsza i od razu wystawia na sprzedaż drożej. Tutaj „ulepszeniem” stała się sama przynależność do Lakers — franczyzy, której wartość rośnie szybciej niż u większości klubów ligi. NBA dawno przekształciła się w inwestycję, gdzie cena jest określana nie tylko przez tytuły, ale także przez potencjał monetyzacji poza granicami USA.
Nowi właściciele otrzymują nie tylko drużynę, ale platformę wpływu. Iger już wcześniej pracował z dużymi prawami sportowymi poprzez Disney, a Kushner — z projektami technologicznymi i finansowymi. Ich przyjście może przyspieszyć integrację Lakers z cyfrowymi i rozrywkowymi ekosystemami, gdzie sport i show coraz bardziej się zlewają.
Rekordowa cena pokazuje, jak bardzo sport zmienił się jako aktywo: od lokalnego klubu do globalnej marki, która jest wyceniana wyżej niż wiele korporacji. Następny właściciel najprawdopodobniej zapłaci jeszcze więcej — chyba że sam model własności ulegnie zmianie.

