Czasami w świecie kina romantycznego wystarczy jeden naprawdę błyskotliwy pomysł, aby na nowo uwierzyć w ten gatunek. Film pod tytułem One Night Only z 2026 roku jest właśnie takim dziełem.
Produkcja łączy w sobie elementy romansu, komedii, szczyptę fantastyki oraz nocną przygodę w wielkim mieście. Co najważniejsze, oferuje nietuzinkowy scenariusz, który znacząco odbiega od oklepanych schematów o przypadkowym spotkaniu, kłótni i nagłym zakochaniu.
To bez wątpienia pierwszy melodramat w tym roku, któremu przyznajemy tak wysoką notę. Ocena serwisu Gaya wynosi 8,9 na 10 punktów.
Świeżość koncepcji stanowi główny atut tego obrazu. W dobie współczesnych komedii romantycznych niezwykle trudno o fabułę, której widz nie widziałby już dziesiątki razy, jednak tutaj udało się osiągnąć ten cel.
Akcja rozgrywa się w nieco zmienionej wersji Nowego Jorku, gdzie obowiązuje osobliwe prawo: osoby niebędące w związku małżeńskim mają zakaz utrzymywania kontaktów seksualnych. Istnieje jednak jeden wyjątek w roku, kiedy to restrykcje zostają zniesione na zaledwie jedną noc.
Świat przedstawiony jest lekko absurdalny i dystopijny, a mimo to na tyle przystępny, że historia nie zamienia się w ciężką fantastykę socjologiczną. Fantastyczny koncept tworzy raczej przestrzeń do rozważań nad naturą miłości.
Pojawia się pytanie: co się stanie, gdy fizyczna bliskość stanie się wydarzeniem usankcjonowanym przez państwo, a autentyczne uczucia okażą się rzadsze niż sam seks? Czy w taką noc można spotkać prawdziwą miłość, gdy cały otaczający świat szuka czegoś zupełnie innego?
W rolach głównych wystąpili Monica Barbaro oraz Callum Turner. Barbaro znana jest z produkcji Top Gun: Maverick oraz A Complete Unknown, natomiast Turnera kojarzymy z serii Fantastyczne zwierzęta oraz serialu Władcy przestworzy. Ich wzajemna interakcja stanowi fundament filmu.
Chemia między aktorami jest wyczuwalna i wynika nie z wymuszonych scen pocałunków, lecz z rozmów, spojrzeń oraz subtelnej niezdarności, która sprawia, że widz szybko zaczyna traktować bohaterów jak prawdziwych ludzi, a nie jedynie postacie, które scenarzysta musi ze sobą połączyć przed napisami końcowymi.
Reżyser Will Gluck, twórca filmów Łatwa dziewczyna oraz Tylko nie ty, doskonale rozumie mechanizmy współczesnej komedii romantycznej. Humor nie przytłacza emocji, a romans nie staje się przesłodzony.
Film jest dojrzały, momentami bezczelny i absurdalny, a przy tym niezwykle ciepły. Nocny Nowy Jork staje się niemal osobnym bohaterem: restauracje, imprezy i przypadkowe spotkania sprawiają, że całość przypomina dynamiczną przygodę.
W obsadzie znaleźli się również Maya Hawke, Julia Fox, Molly Ringwald, LeVar Burton, Ziwe, King Princess, Ben Marshall oraz Nicholas Braun. Choć niektórzy pojawiają się tylko na chwilę, tworzą wrażenie wielkiego, szalonego miasta żyjącego własnym rytmem.
Dlaczego warto obejrzeć ten film? Po pierwsze, za sprawą nowatorskiego pomysłu na fabułę. Koncepcja miłości na jedną noc nie jest tu banalnym romansem wakacyjnym, lecz pytaniem o przetrwanie duszy w świecie zakazanych emocji.
Po drugie, za sprawą udanego miksu gatunkowego. Podczas gdy bohaterowie pokonują absurdalne przeszkody, film dostarcza świetnych sytuacji komediowych, a fantastyczne tło dodaje całości rozmachu.
Po trzecie, reżyseria Willa Glucka sprawia, że widz autentycznie współodczuwa i wierzy w magię kina.
Daty premier: USA 7 sierpnia 2026 roku, Ukraina i Kazachstan 13 sierpnia 2026 roku, Wielka Brytania 28 sierpnia 2026 roku. Ciekawostką jest, że amerykańska premiera przypada dokładnie na datę opisaną w scenariuszu, kiedy to mieszkańcy fikcyjnego świata mogą legalnie przełamać zakazy.
One Night Only to rzadki przypadek, w którym ambitny koncept nie zabija szczerości historii. Film skłania do refleksji nad tym, co zrobilibyśmy, mając tylko dwanaście godzin na miłość. To produkcja, która pozostawia słodki posmak i chęć wykonania telefonu do kogoś bliskiego.
Nie próbuje wymyślać nowej filozofii uczuć, lecz wykorzystuje świetny pomysł science-fiction, by opowiedzieć piękną, ludzką historię pełną humoru, przygody i wspaniałej gry aktorskiej.
To zaskakująco świeża i urocza komedia romantyczna. Po seansie nie chce się szukać wad, a jedynie uśmiechać. Ocena Gaya: 8,9 na 10. To nasz ulubiony romantyczny debiut roku.



