To już trzeci film ze Stathamem, któremu przyznajemy więcej niż 8 punktów. I to mówi wiele. To znakomity thriller i film akcji, który trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty.
Reżyseria zasługuje na najwyższe pochwały
Ric Roman Waugh, znany z „Grenlandii”, wyciska z tego materiału maksimum. Poziom filmu jest niezwykle wysoki. Waugh po mistrzowsku operuje przestrzenią: akcja rozgrywa się na surowej, wietrznej szkockiej wyspie, a ta odizolowana lokacja staje się pełnoprawnym bohaterem. Reżyser nie nadużywa trzęsącej się kamery, pozwalając widzowi rozkoszować się choreografią walk wręcz i kinematograficznością pościgów. Napięcie narasta stopniowo, ale gdy wreszcie wybucha, ekran dosłownie eksploduje energią.
Obsada aktorska: strzał w dziesiątkę
Jason Statham jest w swoim żywiole. Gra byłego agenta służb specjalnych, który został pustelnikiem, i robi to z charakterystyczną charyzmą, dodając jednocześnie swojemu bohaterowi głębi i wrażliwości. Ale film nie opiera się na jednym aktorze. Bill Nighy wnosi do obrazu niezbędną ironię i teatralną wagę, a Naomi Ackie i młoda Bodhi Rae Breathnach tworzą znakomity emocjonalny rdzeń. Chemia między postaciami wyczuwalna jest natychmiast i właśnie to sprawia, że to, co dzieje się na ekranie, jest naprawdę żywe.
Fabuła i akcja
Początek intryguje: samotnik ratuje z wzburzonego morza dziewczynę, a ten pozornie szlachetny czyn uruchamia łańcuch śmiertelnie niebezpiecznych wydarzeń. Scenariusz umiejętnie balansuje między kameralnym dramatem a widowiskową akcją. Finałowy akt to prawdziwy sztorm, w którym stawka rośnie do granic możliwości, a każdy strzał i każde uderzenie mają swoją wagę.
Werdykt
„Azyl” to wzorcowy męski thriller, który szanuje zarówno swojego głównego bohatera, jak i swojego widza. Nie ma tu zbędnego wypełniacza, tylko skoncentrowana akcja, stylowy obraz i znakomita gra aktorska. Jeśli czekacie na film, który podaruje wam dwie godziny czystej adrenaliny i przyjemności, znaleźliście to, czego szukaliście.
Ocena końcowa od Gaya: 8.8/10.
Znakomita robota, która śmiało zalicza się do najlepszych filmów akcji roku.



