Mieszkanka Germantown w stanie Maryland po raz drugi w 2026 roku wygrała w loterii Pick 5 po $50 000. Jedna duża wygrana to szczęście. Dwie identyczne w ciągu kilku miesięcy to już powód, by sprawdzić, czy Wszechświat nie pracuje u niej jako księgowy.
W każdy wtorek kobieta wysyła wnuka do sklepu po losy Pick 3, Pick 4 i Pick 5. Podczas kolejnego rodzinnego zadania kupił on los, który przyniósł babci kolejne $50 000.
Tym razem postawiła na swoje wyjątkowe liczby — 12912. A wieczorem 23 sierpnia padły one dokładnie w odpowiedniej kolejności.
Wynik — $50 000.
Najzabawniejsze jest to, że coś podobnego już jej się przytrafiło w kwietniu tego samego roku. Wtedy również wygrała $50 000. Oznacza to, że w ciągu kilku miesięcy babcia dwukrotnie przyszła do biura loterii z niemal tym samym zdaniem:
— Dzień dobry. To znowu ja.
Jednak rodzina uważa, że druga wygrana nie była tylko kwestią szczęścia.
Tego dnia kobieta z wnukiem zatrzymała się przy przydrożnym, samoobsługowym stoisku farmerskim. Zauważyli, że niektórzy klienci brali produkty i odchodzili, nie zostawiając nic w skrzynce na pieniądze. Babcia specjalnie znalazła pieniądze i uczciwie zapłaciła.
A wieczorem sprawdziła los — i odkryła wygraną.
Wnuk natychmiast wydał werdykt:
to karma.
Część pieniędzy zwyciężczyni zamierza przeznaczyć na remont domu, część — odłożyć, a jeszcze podzielić się z wnukiem, który sumiennie kupuje jej losy.
Tak więc teraz kasjer ma wszelkie podstawy, by na jej widok nie pytać:
— Jaki los?
A od razu mówić:
— Pani zwykłe $50 000? 😄



