Nowy sezon wskrzeszonego The Grand Tour w całości ukazał się na Prime Video 4 września 2026 roku.
W sumie ukazało się 6 pełnoprawnych odcinków.
The Grand Tour znów w trasie. I tak — bez Clarksona, Hammonda i Maya. Wydawałoby się, że po takim trio kontynuowanie programu jest niemal niemożliwe. Ale nowy skład okazał się niespodziewanie tak uroczy, że już po pierwszych odcinkach przestajesz porównywać.
4 września 2026 roku Prime Video wypuścił od razu wszystkie sześć odcinków nowego The Grand Tour. Teraz za kierownicą — Thomas Holland, James Engelsman i Francis Bourgeois.
James — jest niesamowicie miły, uroczy i całkowicie naturalny.
Francis — jest charyzmatyczny, zabawny, trochę dziwny w jak najlepszym tego słowa znaczeniu i bardzo przyjemny.
A Thomas — to prawdziwy poszukiwacz przygód. Czuje się w nim ten zapał człowieka, któremu nie wystarczy po prostu usiąść za kierownicą — koniecznie musi sprawdzić, co będzie, jeśli pojedzie szybciej, dalej i najlepiej tam, gdzie normalny człowiek w ogóle nie planował jechać.
I co najważniejsze — wszyscy trzej naprawdę umieją prowadzić i kochają samochody. Dlatego tutaj przyjemnie jest nie tylko oglądać ich przygody, ale także słuchać, jak mówią o samochodach.
Najbardziej symboliczne dzieje się już na początku: nowa trójka spotyka się z Jeremym Clarksonem, który faktycznie przekazuje im pałeczkę. I to jest bardzo właściwy moment — stary Grand Tour nie jest wymazywany ani udawany, że nie istniał. Nowy zespół niejako otrzymuje pozwolenie, aby ruszyć dalej własną trasą.
A potem zaczyna się to, za co zawsze kochaliśmy ten program: ogromne dystanse, niesamowite samochody, szalone zadania, wspaniałe drogi i zapierające dech w piersiach widoki.
Angola, Malezja, Kalifornia — nowy sezon ponownie zamienia program motoryzacyjny niemal w podróż dookoła świata.
Przy tym The Grand Tour pozostaje nie tylko programem o samochodach.
Tutaj dowiesz się zarówno o samochodach, jak i o krajach i ludziach, zobaczysz miejsca, do których być może sam nigdy nie dotrzesz. A dialogi są napisane lekko i zabawnie — bez wrażenia, że między danymi technicznymi samochodów trzeba po prostu czekać na następny wyścig.
Wszystkie sześć odcinków bardzo nam się podobało. Humoru jest mnóstwo. Wszystko na najwyższym poziomie!
Tak, krytycy przyjęli nową trójkę ostrożniej. The Guardian, na przykład, ocenił restart na 3 na 5, zauważając, że prowadzącym na razie brakuje tej konfliktowej chemii, z której słynęli Clarkson, Hammond i May. Ale jednocześnie nawet sceptycznie nastawieni recenzenci przyznają: potencjał nowego zespołu jest.
Przy okazji, pierwsze recenzje już osobno wyróżniają Francisa Bourgeois jako możliwą główną gwiazdę nowej trójki, a magazyny motoryzacyjne chwalą wiedzę i prawdziwą pasję wszystkich prowadzących.
A nam wszystko się podobało.
Właśnie dlatego, że nowi prowadzący nie starają się być kopiami starych.
Są inni. Bardziej nowocześni, momentami trochę internetowi, ale każdy z własnym charakterem. I razem dają dokładnie to, czego chce się od The Grand Tour: przyjemność z drogi, samochodów, humoru i poczucia ogromnego świata za przednią szybą.
James podbija swoim urokiem, inteligencją i głęboką wiedzą techniczną.
Francis ładuje projekt wyjątkowym, charyzmatycznym i dziecięco szczerym humorem, rozrzedzając motoryzacyjną tematykę żywą bezpośredniością.
Tomasz sprawdza się jako naprawdę awanturniczy, odważny i barwny prowadzący, gotowy na wszelkie szaleństwa dla ujęcia.
I choć na początku trudno przyzwyczaić się do nowych prowadzących, to pod koniec pierwszego odcinka zauważa się niezwykłą lekkość, a więc humor i narracja, i w ogóle wszystko się udało! Dlatego wśród programów telewizyjnych The Grand Tour dla Gaya ocena była i pozostaje maksymalna:

10 na 10.
Ale my znamy prawdę. Dialogi w nowym sezonie są napisane znakomicie, a filmowe widoki są po prostu wspaniałe. Ten program nie tylko bawi, ale także pozwala na nowo poznać zarówno świat wysokich technologii motoryzacyjnych, jak i niesamowite kraje, w których odbywają się zdjęcia. To idealne połączenie klasycznego ducha franczyzy z dynamiką i szczerością współczesnych blogerów.
Podsumowując: finalna ocena Gaya – 10/10.
Wśród programów telewizyjnych ten program był i pozostaje absolutnym faworytem. Więc usiądźcie wygodnie, nalejcie sobie ulubiony napój i cieszcie się nowym, ekscytującym rozdziałem legendarnej historii motoryzacji!



