«Dżentelmeni»: Guy Ritchie powraca — drugi sezon już 3 września

Autor: Svitlana Velhush

The Gentlemen: Season 2 | Oficjalny zwiastun | Netflix

Na wstępie warto zaznaczyć, że nasza ocena to 8,1/10. Dżentelmeni Guya Ritchiego to ironiczny, stylowy i perfekcyjnie dopracowany triumf telewizyjny.

Serial Dżentelmeni od Netflixa to jeden z tych rzadkich przypadków, w których spin-off nie tylko żyje własnym życiem, ale zyskuje unikalny, niezwykle atrakcyjny charakter, zdecydowanie przewyższający oczekiwania widzów.

Wyjaśnijmy od razu jedną kwestię: nie należy mylić tego serialu z filmem Guya Ritchiego pod tym samym tytułem z 2019 roku. Reżyser świadomie zrezygnował tu z mrocznego klimatu. Mamy do czynienia z lżejszą, bardziej ironiczną i autentycznie zabawną gangsterską komedią akcji, w której śmierć jest raczej niefortunnym wyjątkiem niż regułą, a główny nacisk położono na błyskotliwe dialogi, styl oraz wyraziste postacie.

To autorski sznyt Guya Ritchiego, tyle że w najbardziej eleganckim i łagodnym wydaniu. Serial nie rusza z kopyta od pierwszej sekundy – jak to często bywa w nowoczesnych produkcjach, prawdziwy napęd czuć dopiero w połowie drugiego odcinka. Jednak cierpliwość widza zostaje hojnie wynagrodzona. Już od trzeciego epizodu, pod fasadą drobnych przestępczych utarczek, wyłaniają się głębokie, niemal szekspirowskie rozważania o władzy, dziedzictwie i wyborach moralnych. Scenariusz, muzyka i oprawa wizualna tworzą nierozerwalną całość: każda scena jest przemyślana, dialogi są ostre, a obraz wręcz ocieka arystokratycznym blaskiem doprawionym ulicznym luzem.

Sercem opowieści jest Theo James w roli Eddiego Hornimana. Po występie w Białym Lotosie udowodnił on, że potrafi być kimś więcej niż tylko przystojniakiem na ekranie. Jego Eddie to jednocześnie arystokrata, pragmatyk, przyzwoity człowiek i postać, która zaczyna odnajdywać się w przestępczym biznesie zbyt dobrze.

U jego boku występuje wspaniała Kaya Scodelario jako Susie Glass – inteligentna, chłodna i niezwykle pewna siebie kobieta, która doskonale zna zasady rządzące tym światem.

Szczególną radość sprawia postać brata Eddiego, Freddy'ego, w którego wcielił się Daniel Ings. To właśnie relacja między braćmi dostarcza serialowi ogromnej liczby najzabawniejszych, najbardziej napiętych, a jednocześnie najbardziej ludzkich momentów.

Generalnie Guy Ritchie niemal nie tworzy postaci zbędnych. Nawet ci, którzy pojawiają się na ekranie tylko na chwilę, zazwyczaj otrzymują wyrazistą osobowość, dziwactwo, słabość lub własną małą filozofię.

Nie sposób nie wspomnieć o Vinnie Jonesie i Rayu Winstone'ie – aktorach, którym wystarczy wejść w kadr, by widz od razu wiedział, że będzie ciekawie.

Guy Ritchie od zawsze słynął z tworzenia wielowymiarowych postaci, ale tutaj przeszedł samego siebie. Główny ciężar spoczywa na bohaterach pierwszoplanowych, zwłaszcza na dynamicznej chemii między braćmi. Jednak postacie drugoplanowe nie są tylko tłem – każda z nich ma swoją wagę, charyzmę i ukryte motywy. Nuda tutaj po prostu nie istnieje.

Ostatnie dwa odcinki pierwszego sezonu to prawdziwy mistrzowski kurs budowania napięcia: dynamiczne, wciągające i trzymające w niepewności aż do napisów końcowych. Idealnie przygotowują one grunt pod to, co czeka nas już za dwa dni.

Intryga osiąga szczyt: premiera drugiego sezonu na Netflixie odbędzie się już 3 września 2026 roku. Czeka nas ogromna ekspansja przestępczych terytoriów i wielokrotny wzrost stawki. Bohaterowie zmierzą się z nowym, znacznie groźniejszym i bardziej wyrafinowanym zagrożeniem – włoską mafią, która nie zamierza ustępować. Jak głosi oficjalny teaser: Ambicji nie da się poskromić. Postacie będą musiały zdecydować: poddać się starym zasadom czy napisać własne, płacąc za to wysoką cenę.

To wspaniały, wciągający i diabelnie czarujący serial. Guy Ritchie udowadnia, że potrafi pozostać wierny swojemu stylowi, czyniąc historię lżejszą i bardziej przystępną, ale w żadnym wypadku nie błahą. To jakość, która zasługuje na uwagę. Nie przegapcie premiery drugiego sezonu za dwa dni – dżentelmeni wracają i zamierzają przejąć wszystko.

Nasza ocena to 8,1/10. To bardzo dobry, stylowy, zabawny i zaskakująco inteligentny serial. Guy Ritchie zachował swój charakterystyczny styl, czyniąc go nieco łagodniejszym, dzięki czemu Dżentelmeni są idealni nawet dla osób, które zazwyczaj nie przepadają za ciężkimi kryminałami.

Co najważniejsze, w tym świecie praktycznie nie da się nudzić. Drugi sezon startuje 3 września na Netflixie, więc to idealny moment, aby obejrzeć lub przypomnieć sobie pierwszą serię.

240 Wyświetlenia

Źródła

  • «Джентльмены», 2-й сезон

Komentarze

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.