Nowy hit studia A24: internetowy mit o „Backrooms”. Czego oczekiwać po filmie i dlaczego tak trudno odwrócić od niego wzrok?

Edytowane przez: An goldy

Wyobraźcie sobie, że znana nam rzeczywistość nagle ulega awarii, a wy dosłownie zapadacie się pod tekstury naszego świata. Otwieracie oczy i uświadamiacie sobie, że trafiliście w pułapkę, która nie ma końca, granic ani żadnej logicznej puenty. Właśnie takie zanurzenie w lepkim, pierwotnym koszmarze oferuje widzom nowy film „Backrooms”, będący najważniejszą filmową odsłoną współczesnego cyfrowego folkloru.

W centrum fabuły znajdują się zupełnie zwyczajni ludzie, którzy przypadkiem wypadli z codzienności i ocknęli się w nieskończonym labiryncie opuszczonych pomieszczeń biurowych. Nie ma tu okien ani drzwi prowadzących na zewnątrz, a poczucie czasu całkowicie zanika. Wszystko, co otacza bohaterów, to identyczne, drażniące wzrok jadowicie żółte tapety, stara, wytarta wykładzina oraz nieznośny, doprowadzający do obłędu monotonny szum jarzeniówek. Film został nakręcony w konwencji „found footage”, co wywołuje u widza pełne poczucie osobistej obecności w tej przerażającej przestrzeni, jakbyśmy to my sami trzymali w dłoniach drżącą kamerę.

Reżyser świadomie rezygnuje z tanich i przewidywalnych chwytów, dlatego nie zobaczycie tu klasycznych potworów, które co chwila wyskakują zza rogu przy akompaniamencie głośnej muzyki. Głównym wrogiem i źródłem lęku staje się sama przestrzeń, przytłaczająca klaustrofobią, dzwoniącą ciszą i absolutną samotnością. Bohaterowie błąkają się po identycznych korytarzach, w których każdy krok odbija się głuchym echem, a jedyna nadzieja na powrót do domu stopniowo ustępuje miejsca narastającemu obłędowi wywołanemu beznadzieją i nieskończoną powtarzalnością.

Napięcie w filmie budowane jest wyłącznie na presji psychologicznej, gdzie przeraża każdy szczegół, jak choćby przypadkowo znaleziony stary monitor z nagraniami tych, którzy zaginęli tu wcześniej, czy nagłe migotanie lamp w rytm przyspieszonego bicia serca. To kino idealne dla osób ceniących gęstą, duszną atmosferę niepokoju i gotowych przeżyć wraz z postaciami proces zatracenia się w nieskończonym żółtym labiryncie. Zdecydowanie powinni go jednak omijać wielbiciele dynamicznych pościgów, kina akcji i prostych odpowiedzi na skomplikowane pytania.

Dzieło to stanowi fascynujący przykład tego, jak internetowe opowieści mogą ewoluować w pełnowymiarowe widowiska kinowe najwyższej próby. To pozycja obowiązkowa dla każdego, kto chce poczuć na własnej skórze dreszcz współczesnego niepokoju ukrytego za żółtymi ścianami.

20 Wyświetlenia

Źródła

  • Box Office: A24’s ‘Backrooms’ Aims for Record $45 Million-Plus Opening Weekend, Continuing Hot Streak for Low-Budget Horror

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.