Tajemnice lodowego kontynentu: nowe dane Rossa Coultharta o możliwych tajnych bazach USA na Antarktydzie

Autor: Uliana S

15:36 Tajemnicze amerykańskie bazy na Antarktydzie: co John Kerry wie o UFO i energii termojądrowej?

W ostatnich latach Antarktyda coraz częściej przyciąga uwagę nie tylko klimatologów i polarników, ale także tych, którzy interesują się zagadkami wykraczającymi poza ramy zwykłej nauki. Dziennikarz śledczy Ross Coulthart, znany ze swoich dokładnych badań w dziedzinie niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP), niedawno podzielił się nowymi szczegółami w podcaście Reality Check na NewsNation. Jego słowa dodały konkretów do długiej historii pogłosek o ukrytej aktywności na najbardziej wysuniętym na południe kontynencie Ziemi.

Jeden odcinek podcastu Reality Check

Według Coultharta istnieją informacje o dwóch tajnych amerykańskich bazach na Antarktydzie. Jedna z nich rzekomo została przypadkowo „ujawniona” przez dane z trackerów fitness i aplikacji do biegania – te same mapy cieplne, które kilka lat temu wywołały falę dyskusji w Internecie. Takie mapy, generowane na podstawie anonimowych danych użytkowników smartwatchów i aplikacji takich jak Strava czy Garmin, w przeszłości faktycznie ujawniały nieoczekiwaną aktywność w odległych rejonach, gdzie według oficjalnych danych nie ma stałych obiektów. Coulthart podkreśla, że wymaga to poważnej weryfikacji, ale informacja jest warta uwagi.

Dziennikarz łączy te dane z wizytą byłego Sekretarza Stanu USA Johna Kerry'ego na Antarktydzie w listopadzie 2016 roku. Wówczas Kerry był jednym z najwyższych rangą amerykańskich urzędników, którzy odwiedzili kontynent. Oficjalnie podróż dotyczyła kwestii zmian klimatu i badań naukowych na stacjach takich jak McMurdo. Jednak Coulthart zadaje pytanie: dlaczego właśnie ta wizyta przyciągnęła taką uwagę i czy mogła mieć związek z bardziej tajnymi projektami, być może związanymi z zaawansowanymi technologiami energetycznymi.

Kolejnym nowym elementem w opowieści Coultharta jest fotografia uzyskana od australijskiego weterana wypraw antarktycznych. Na zdjęciu widoczny jest metalowy kulisty obiekt unoszący się nad saniami na bezludnej pustyni lodowej. „To jest jasne jak słońce” – zauważył dziennikarz. Obecnie próbuje uzyskać potwierdzenie od innych uczestników tamtej grupy, w tym od kolegów z zagranicznych zespołów. To wciąż niepotwierdzony artefakt, ale Coulthart zachowuje otwarty umysł, podkreślając wagę dalszych badań.

Antarktyda jest miejscem unikalnym z wielu powodów. Traktat Antarktyczny z 1959 roku zakazuje działalności wojskowej i przeznacza kontynent do pokojowych badań naukowych. Niemniej jednak, jego ogromne terytoria pozostają słabo zbadane, a logistyka jest niezwykle skomplikowana. Tworzy to podatny grunt dla teorii – od nazistowskich baz z czasów II wojny światowej, po ślady starożytnych cywilizacji lub pozaziemskiej aktywności. Coulthart nie spieszy się z sensacyjnymi wnioskami, ale nalega: region zasługuje na pilną i bezstronną uwagę.

Rozwój wydarzeń trwa. Podczas gdy oficjalne źródła mówią jedynie o stacjach naukowych i projektach klimatycznych, nowe dowody, podobne do tych przedstawionych przez Coultharta, skłaniają do zadawania pytań. W epoce rosnącej przejrzystości w sprawach UAP takie historie przypominają, jak mało jeszcze wiemy o najbardziej odległych zakątkach naszej planety. Być może kolejne ekspedycje lub odtajnione dane rzucą światło na to, co naprawdę kryje się pod antarktycznym lodem.

10 Wyświetlenia
Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.