❓ PYTANIE:
O czym świadczą problemy ze skórą? Skoro żadne środki zewnętrzne nie pomagają, to co należy zmienić w swoim sposobie myślenia?
❗️ ODPOWIEDŹ:
Skóra stanowi naturalną granicę między „ja” a „innymi”. Jej ogólna kondycja odzwierciedla nasze relacje ze światem zewnętrznym, wyznaczanie granic międzyludzkich, interakcje oraz poziom empatii.
Zewnętrzne preparaty chemiczne mogą jedynie łagodzić lub maskować objawy, ale nie rozwiązują one sedna problemu, jakim jest brak równowagi w relacjach z otoczeniem.
Jedną z częstych ukrytych przyczyn jest postawa: „oddaję wam wszystko, a wy mnie nie doceniacie”. Innymi słowy, źródło tkwi w deprecjonowaniu własnej wartości i niezdolności do przyjmowania, przy jednoczesnym nadmiernym dawaniu. W takim przypadku człowiek jest przekonany o swojej „szlachetności” i nie rozumie, skąd bierze się zewnętrzna „niewdzięczność”. Religia chętnie podsuwa tu motyw karmy w nurtach wschodnich lub kwestię ofiarności jako zasługi w tradycji chrześcijańskiej.
Jednak w tej sytuacji przyczyna pozostaje niezmienna – jest nią brak szacunku do samego siebie i dewaluacja własnej osoby.
Niezależnie od konkretnego powodu, skóra zawsze odnosi się do relacji między „ja” a „otoczeniem”. Nie mamy tu do czynienia ze zwykłą reakcją na wydarzenia, lecz z samą istotą skóry, będącą wyrazem wewnętrznych przekonań człowieka.



