Ekonomia uwagi: spłata długów zaczyna się od zmiany nastawienia

Autor: lee author

Ekonomia uwagi: spłata długów zaczyna się od zmiany nastawienia-1

Droga do wyjścia z zadłużenia poprzez pracę z umysłem.

Ekonomia uwagi: spłata długów zaczyna się od zmiany nastawienia-1

❓ PYTANIE:

Jak wyczuć wibracje pieniędzy? | Proste umiejętności

Cudowny lee, proszę o wyjaśnienie – czy długi to sytuacja, w której człowiek jest winny coś samemu sobie, czy może sposób Wyższej Jaźni na przebudzenie nas do nowego życia, porzucenie postawy dziecka i odkrycie własnej mocy? Chociaż temat ten jest często poruszany, wciąż mam pewne wątpliwości, więc jeśli to możliwe, prosiłbym o spojrzenie na tę kwestię z innej perspektywy.

❗️ ODPOWIEDŹ lee:

Zacznijmy od tego, że obfitość stanowi bezwarunkowy fakt naszej egzystencji.

Dalej to, co rozumiemy jako „bogactwo”, jest częścią obfitości potwierdzającą przekonanie „mogę to zrobić”. Z kolei „brak” to manifestacja postawy „nie mogę”. Podsumowując – oba te stany oznaczają nadmiar tego, co myślimy o sobie samych. Innymi słowy, Wszechświat w pełni realizuje oba te twierdzenia.

Gdy przekonanie „nie mogę” staje się fundamentem myślenia (nie mogę rozwiązać problemu, nie mogę znaleźć odpowiedzi, nie mogę tego zrobić…), wówczas „objętość myśli” przejawia się w świecie zewnętrznym pod postacią konkretnych zdarzeń. Nie ma znaczenia, kim jesteś, jakie masz wykształcenie, sukcesy, rodzinę czy dotychczasowe oszczędności – odzwierciedlana jest sama idea i myśli na dany temat.

Zatem długi to w istocie myśli typu „nie poradzę sobie sam…”, którym dodatkowo towarzyszą lęki i biczowanie się za nieterminowe spłaty. W tym przypadku myślenie spiralne ściąga uwagę w dół, przyciągając „obfitość braku”.

Istnieje pewna praktyka – spłacanie zobowiązań „od dołu listy szybciej, niż to konieczne”. Polega to na wcześniejszym oddawaniu pieniędzy tym, u których mamy najmniejsze długi. Takie działanie buduje poczucie sprawstwa „mogę”, zmieniając stosunek do samego siebie. To pozwala przełamać spiralę spadkową i rozpocząć proces wznoszenia się.

Zaznaczam – mowa o sposobie myślenia oraz o czasie poświęconym na myśli typu „mogę” lub „nie mogę”. To właśnie one decydują o tym, jak bilans obfitości będzie wyglądał na poziomie fizycznym.

Umysł nie potrafi znaleźć konkretnego fizycznego rozwiązania, aby wydostać się ze stanu „nie mogę”. Rozum po prostu nie posiada takiej funkcji, dlatego nie ma sensu zamęczać go bezowocnymi poszukiwaniami wyjścia z „pętli zadłużenia”. Prawdziwym rozwiązaniem problemu jest natomiast zmiana punktu ciężkości w skupieniu uwagi. Jeśli człowiek uświadomi sobie wpływ swoich negatywnych przekonań, łatwiej mu będzie utrzymać uwagę na aspekcie „mogę”. Przecież cały proces myślowy opiera się wyłącznie na przekonaniach.

Nie istnieje nic, czego nie moglibyście zrobić – istnieje jedynie przekonanie, które to sugeruje. Najczęściej jest ono traktowane jako „prawda o życiu”, przez co staje się niemal niewidoczne dla bezpośredniej percepcji, będąc ukrytym na samym widoku.

Badajcie więc naturę i sens swoich przekonań, a w trakcie tego procesu Wyższa Jaźń poprowadzi was najkrótszą drogą do rozpoznania własnych ograniczeń. Miejcie świadomość, że nie musicie rozwiązywać żadnych innych kwestii poza tymi, które dotyczą negatywnego wpływu przekonań o własnej niemocy.

Żadna karma, gwiazdy, wydarzenia, inni ludzie, nieludzie czy inne byty ani wam nie pomogą, ani nie przeszkodzą, jeśli zrozumiecie specyfikę działania przekonań. To najprostsza droga do rozwiązania problemu długów. Nawet jeśli nie do końca pojmiecie mechanizm tego procesu, wasz umysł i tak zostanie odciągnięty od destrukcyjnych myśli na własny temat. A wasza Wyższa Jaźń z pewnością podsunie wam coś pożytecznego, gdy tylko zaczniecie zmieniać kierunek swojej uwagi.

139 Wyświetlenia

Źródła

  • Сайт автора lee

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.