Garmin zaprezentowała Enduro 4 — nowy smartwatch dla ultramaratończyków, hikers i miłośników wielodniowych przygód. Model zadebiutował 6 października 2026 roku i jest dostępny od 9 października w cenie 899,99 dolara.
Największą nowością jest autonomia do 320 godzin w trybie aktywności przy korzystaniu z ładowania słonecznego i do 90 dni w trybie smartwatcha. Zegarek wyposażono w 1,4-calowy wyświetlacz MIP z soczewką słoneczną Power Sapphire, nowe tryby zasilania i zaktualizowany silnik map, który przyspiesza przesuwanie panoramiczne o 30 %.
Enduro 4 otrzymała o 50 % więcej pamięci operacyjnej w porównaniu z Enduro 3, 64 GB pamięci wbudowanej na mapy i muzykę, a także nowe narzędzia: grade-adjusted pace do oceny wysiłku na podjazdach, strefy wytrzymałości, krzywą stamina i funkcję Garmin Epic, która łączy aktywności z kolejnych tygodni w jedną chronologię. Koperta o średnicy 51 mm waży 66 gramów, jest wykonana z polimeru z tytanowym bezlem, ma wodoszczelność 10 ATM i latarkę ze światłem białym i czerwonym.
W porównaniu z poprzednikiem Enduro 3 nowość oferuje dwukrotnie większą pamięć, ulepszoną obsługę map i dodatkowe metryki wytrzymałości, zachowując dotychczasową cenę i deklarowaną autonomię. Brakuje głośnika i mikrofonu oraz klasy nurkowania 40 metrów, jak w niektórych Fenix 9.
W segmencie porównawczym Enduro 4 jest tańsza od Fenix 9 Pro (od 1199 dolarów) i oferuje lepszą autonomię dzięki ekranowi MIP i ładowaniu słonecznemu, ale ustępuje pod względem jasności wyświetlacza wersjom AMOLED. Dla tych, którym zależy na tygodniach bez doładowywania na długich dystansach, Enduro 4 to jeden z najlepiej zbalansowanych wariantów w swojej klasie.
