Na konferencji prasowej przed meczem Real Madryt — Inter José Mourinho otrzymał chyba jeden z najdziwniejszych, a zarazem najbardziej trafnych prezentów w swojej karierze.
Włoski dziennikarz podszedł do trenera i z całkowitą powagą wręczył mu… ogrodowy zraszacz do trawnika.
Mourinho potrzebował dosłownie sekundy, aby zrozumieć aluzję — i wybuchnął śmiechem.
Żart przenosi nas prosto do roku 2010. Wtedy to Inter pod wodzą Mourinho wyeliminował Barcelonę z Ligi Mistrzów. Po końcowym gwizdku Portugalczyk wybiegł świętować na murawę Camp Nou — i w tym momencie na stadionie niespodziewanie włączono system nawadniania.

Podczas gdy Mourinho triumfował, wokół niego już na pełnych obrotach pracowały zraszacze.
Ujęcia wyszły tak efektowne, że moment szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarskich memów tamtych czasów.
I oto po latach historia niespodziewanie doczekała się ciągu dalszego.
Dziennikarz dosłownie podarował Mourinho kawałek jego własnego piłkarskiego mema.
Trener przyjął prezent, nie zepsuł sobie nastroju i po raz kolejny udowodnił, że potrafi właściwie podejść do dobrego żartu.
Teraz Mourinho ma w domu, być może, rzecz, która idealnie nadaje się do wspomnień:
zraszacz, który wie zbyt wiele o Barcelonie. 😄

