„Wojownik pustyni” (ang. Desert Warrior) to monumentalny historyczny film fabularny w reżyserii Ruperta Wyatta, który trafił na ekrany wiosną 2026 roku. Obraz opowiada o narodzinach arabskiej jedności w VII wieku. Jednak pomimo głośnego rozmachu i gwiazdorskiej obsady, film okazał się zaskakująco nudny i krwawy.
Główna fabuła
Akcja rozgrywa się w starożytnej Arabii. Okrutny perski cesarz Khosrow II wysuwa bezczelne ultimatum, domagając się, aby arabskie plemiona oddały mu swoje córki jako nałożnice. Dumna księżniczka Hind kategorycznie odmawia podporządkowania się i wraz z ojcem, królem Numanem, ucieka na bezlitosną pustynię. Uciekając przed okrutnymi prześladowcami, zmuszeni są zaufać tajemniczemu wojownikowi imieniem Hanzala. W trakcie tej niebezpiecznej podróży Hind przeobraża się z osoby królewskiej w nieustraszoną wojowniczkę i ostatecznie jednoczy wrogie plemiona do wielkiej historycznej bitwy pod Dhu Qar.
Obsada i produkcja
Obsada obrazu wygląda bardzo solidnie:
* Anthony Mackie wcielił się w rolę tajemniczego wojownika Hanzali.
* Aisha Hart zagrała główną bohaterkę, księżniczkę Hind.
* Ben Kingsley ucieleśnił postać tyrańskiego cesarza Khosrowa II.
* Sharlto Copley otrzymał rolę krwiożerczego prześladowcy Jalabzina.
Pod względem produkcji, obraz stał się najdroższym projektem, w całości nakręconym na terenie Arabii Saudyjskiej przez studio MBC Studios. Wybrane lokalizacje są imponujące, ale niestety nie ratują filmu przed problemami z rytmem.
Dystrybucja i oceny
Nasza ocena jest niska, ponieważ film jest jawnie krwawy. Gaya - 5.2/10
Film otrzymał również surowy ograniczenie wiekowe R z powodu obfitości krwawych i brutalnych scen batalistycznych, które jednak nie dodają fabule głębi, a jedynie męczą widza.
Projekt okazał się kolosalną porażką finansową: zebrał w światowej dystrybucji zaledwie około 665 tysięcy dolarów przy astronomicznym budżecie 150 milionów dolarów, stając się jednym z największych rozczarowań sezonu. Widzowie i krytycy zgodnie krytykują film za słaby marketing, przedłużającą się produkcję i nieudany montaż. Pomimo ogromnych zainwestowanych środków i bogatego tła historycznego, „Wojownik pustyni” nie zdołał znaleźć odzewu u publiczności, pozostając jedynie pięknym, ale męczącym i nadmiernie brutalnym widowiskiem.



