„Doktor Who” po ciemnej stronie mocy: dlaczego w serialu „Rywale” obsada zachwyca, a główny złoczyńca kradnie każdą scenę

Autor: Svitlana Velhush

Rivals | Oficjalny zwiastun | Hulu

Jeśli poszukujesz serialu, który w mistrzowski sposób łączy olśniewający przepych lat 80., błyskotliwą intrygę oraz aktorstwo na najwyższym poziomie, wywołujące dreszcze emocji, to Rivals stanie się Twoją ulubioną produkcją. Ten projekt nie ogranicza się jedynie do opowiedzenia historii o walce o władzę; robi to z takim stylem, charyzmą i bezwstydnym wdziękiem, że po prostu nie sposób oderwać od niego wzroku.

Obsada, która wyznacza nowe standardy. Już od pierwszych minut widać, że twórcy serialu wykonali kawał świetnej roboty przy castingu. Zespół aktorski nie jest po prostu dobry – jest wybitny pod każdym względem. Alex Hassell, wcielający się w ambitnego i dekadenckiego Ruperta Campbella-Blacka, tworzy na ekranie niesamowitą, elektryzującą chemię z Aidanem Turnerem. To jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej. Każda postać, nawet ta drugoplanowa, została nakreślona z ogromną dbałością, a dialogi są tak dobrze napisane, że aż chce się je cytować. To jeden z tych rzadkich przypadków, gdzie każde nazwisko w napisach końcowych jest gwarancją występu najwyższej klasy.

Niezapomniany czarny charakter, czyli gwiazda Doctor Who w nowej odsłonie. Prawdziwą perłą i mrocznym sercem tej serii jest lord Tony Baddingham. W tę postać wciela się legenda brytyjskiej telewizji, David Tennant, znany milionom widzów jako czarujący i heroiczny Dziesiąty Doktor z kultowego serialu Doctor Who. Tutaj jednak pojawia się w zupełnie innym, mroczniejszym i diabelnie magnetycznym wydaniu.

Tennant gra bezwzględnego dyrektora stacji telewizyjnej, który nie cofnie się przed żadną manipulacją, skandalem czy zdradą, byle tylko utrzymać władzę. Aktor kradnie każdą scenę, w której się pojawia. Jego charakterystyczne ironiczne uśmieszki, przeszywające spojrzenia i idealnie wyważone, pełne jadu kwestie sprawiają, że Tony Baddingham staje się jednym z najbardziej pamiętnych telewizyjnych antagonistów ostatnich lat. Tennant po mistrzowsku pokazuje, jak urok osobisty może stać się ostateczną bronią, grając z tak widoczną przyjemnością, że widzowie mimo woli zaczynają kibicować nawet jego najbardziej nikczemnym planom.

Glamour, namiętność i walka o wpływy. Akcja rozgrywa się w fikcyjnej regionalnej stacji telewizyjnej, gdzie życie osobiste i zawodowe bohaterów splata się w skomplikowaną sieć namiętności oraz tajemnic. Serial zręcznie balansuje na granicy satyry i dramatu, badając cenę sukcesu oraz granice, do których ludzie są w stanie się posunąć, by zrealizować swoje ambicje. To opera mydlana dla intelektualistów, pełna wystawnych kostiumów, luksusowych wnętrz i zwrotów akcji, które trzymają w napięciu aż do napisów końcowych. Zarówno krytycy, jak i widzowie są zgodni, że serial doskonale oddaje ducha szalonych lat 80., czyniąc całość dynamiczną, barwną i cudownie skandalizującą.

Werdykt. Nasza ocena to 8.2 na 10 – byliśmy absolutnie oczarowani obsadą i ich bezbłędnymi kreacjami. Jeśli chodzi o fabułę, wszystko jest znakomite od samego początku, choć prawdziwa głębia emocjonalna uderza ze zdwojoną siłą pod koniec pierwszego sezonu.

Rivals to bezsprzeczny triumf telewizyjny. Serial czerpie z najlepszych tradycji brytyjskiego dramatu, nasycając je energią epoki nadmiaru. Jeśli chcesz zobaczyć, jak David Tennant mistrzowsko przełamuje swój wizerunek bohatera i cieszyć się grą zespołu aktorskiego pełnego talentu, powinieneś zacząć oglądać tę serię już teraz. Ostrzegamy: po seansie jeszcze długo będziesz cytować lorda Baddinghama!

266 Wyświetlenia

Źródła

  • Rivals (TV series)

Komentarze

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.