Rentowność obligacji skarbowych w czołowych gospodarkach oraz ceny ropy naftowej odnotowały jednoczesne spadki, co według agencji Reuters odzwierciedla ostrożne podejście uczestników rynku do przyszłych działań banków centralnych i dynamiki globalnego wzrostu.
Agencja wskazuje, że inwestorzy zdają się wyceniać prawdopodobieństwo złagodzenia polityki pieniężnej w nadchodzących miesiącach. Tendencja ta jest szczególnie widoczna w przypadku papierów wartościowych z USA i Europy, gdzie rentowność obligacji dziesięcioletnich spadła o kilka punktów bazowych.
W tym samym czasie notowania ropy gatunków Brent i WTI poszły w dół o około dwa procent. Jako przyczynę Reuters podaje obawy dotyczące osłabienia popytu w Chinach oraz ewentualnego wzrostu podaży z innych regionów świata.
Taka zsynchronizowana reakcja dwóch odmiennych klas aktywów rzadko jest dziełem przypadku. Świadczy ona o tym, że rynki są obecnie bardziej zaniepokojone perspektywami wzrostu gospodarczego niż ryzykiem inflacyjnym. Wydaje się, że inwestorzy liczą na większą przestrzeń do obniżek stóp procentowych przez banki centralne, o ile ceny energii pozostaną na umiarkowanym poziomie.
Dla krajów eksportujących ropę takie połączenie czynników oznacza niższe wpływy do budżetu, natomiast dla importerów może to przynieść ulgę w bilansie płatniczym. Reuters podkreśla jednak, że na ostateczne wnioski jest jeszcze za wcześnie: wiele będzie zależeć od nadchodzących danych o inflacji i zatrudnieniu w największych gospodarkach świata.
Dzisiejsze wahania cen przypominają, że rynki finansowe wciąż uważnie śledzą wszelkie sygnały dotyczące równowagi między wzrostem gospodarczym a stabilnością cen.



