❓ PYTANIE:
W Twoich nagraniach wideo często pojawia się temat synchroniczności. Jeśli dobrze rozumiem, stale powtarzające się obiekty, słowa czy obrazy prowadzą nas we właściwym kierunku, co oznacza, że trafnie przemieszczamy się między kolejnymi kadrami rzeczywistości. Czy mógłbyś opowiedzieć o synchroniczności nieco szerzej? Czy w swoim własnym życiu traktujesz to zjawisko jako punkt odniesienia?
❗️ ODPOWIEDŹ lee:
To fundament, na którym właściwie opieram całe swoje działanie. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o same „powtarzające się obiekty”. To stan bycia w Przepływie, w którym wszystko zostało JUŻ ZORGANIZOWANE W SPOSÓB IDEALNY.
Nie w tym sensie, że „wszystko zostało zrobione za nas”, lecz w takim, iż nic nie dzieje się przez przypadek, a każde wasze pragnienie jest perfekcyjnie wkomponowane w nurt zdarzeń.
Logika tego procesu opiera się na fakcie, że pierwotnie wydarzenia, myśli i pragnienia – wszystko to wypływa z Jednego Źródła.
Zgodnie z tym, jak mówił Jezus (w swobodnej parafrazie): „ptaki nie żną ani nie sieją, a jednak otrzymują pokarm”. Nie jest to fraza o tym, że „Ojciec Niebieski się troszczy”; klucz tkwi w tym, że ptak nie rodzi się przypadkiem, trawa nie rośnie bez powodu, a owad nie wykluwa się zbiegiem okoliczności – wszystko jest zsynchronizowane w tej samej chwili.
I nie jest to żadna „boska wola” – to po prostu mechanizm istnienia Wszechświata jako całości. Inaczej w ogóle by on nie powstał, lecz rozpadłby się już na etapie narodzin. Analizując twarde dane naukowe, na przykład te dotyczące Księżyca lub właściwości pierwiastków, dostrzeżemy same „zdumiewające zbiegi okoliczności”, gdzie zmiana choćby jednego z setek parametrów o 0,00000001% oznaczałaby destrukcję całego systemu.
Przyjęło się nazywać takie rzeczy „nadzwyczajnym fenomenem natury”, lecz w rzeczywistości jest to synchroniczność. Czyli Jeden System, jedno Prawo.
Właśnie dlatego każde wasze pragnienie znajduje synchroniczną kontynuację w biegu zdarzeń – najkrótszą drogę do jego urzeczywistnienia. Jeśli odczuwacie częstotliwość Serca i podążacie za inspiracją, wasze działania – wbrew wszelkiej zewnętrznej logice – doprowadzą was do celu w sposób bezpośredni i bezbłędny. Tak to właśnie działa.
Od razu jednak odniosę się do pewnej „błędnej interpretacji”. Nie chodzi tutaj o to, by „robić cokolwiek popadnie”, lecz o stan, w którym zawsze czujecie wewnętrznie, CO DOKŁADNIE należy zrobić w danej sekundzie. Tak to funkcjonuje.
P.S. Skończyłem pisać ten post i spojrzałem na zegarek – oto i doskonała ilustracja 😻




