W centrum Pragi ukończono projekt, który dosłownie zaciera granice tradycyjnego lokalu mieszkalnego. Pracownia RDTH architekti zrealizowała No-Wall Apartment – mieszkanie, w którym niemal całkowicie zrezygnowano z klasycznych ścian działowych, pozwalając przestrzeni swobodnie przepływać między poszczególnymi strefami.
Inwestorom zależało na maksymalnej elastyczności: zamiast sztywnego podziału na pokoje zastosowano elementy mobilne, meble w zabudowie oraz przemyślane osie widokowe. Światło i naturalna cyrkulacja powietrza stają się tu najważniejszymi „ścianami”, wyznaczającymi podział na sferę prywatną i wspólną.
Takie podejście wpisuje się w szerszy trend: po pandemii wielu mieszkańców miast na nowo analizuje, jak rygorystycznie należy dzielić dom na poszczególne komórki funkcjonalne. Otwarty plan obiecuje swobodę, lecz jednocześnie prowokuje pytania o granice prywatności – zwłaszcza gdy jedną przestrzeń dzieli kilka osób.
Architekci z RDTH rozwiązali to zadanie poprzez subtelną grę materiałów i poziomów. Drewniane panele, przesuwne parawany oraz podwyższone platformy umożliwiają zmianę konfiguracji mieszkania w ciągu dnia, niczym przestawianie dekoracji na scenie teatralnej. Rankiem wnętrze funkcjonuje jako jednolita pracownia, natomiast wieczorem z łatwością można w nim wydzielić strefę sypialną lub miejsce do pracy.
Co istotne, rezygnacja ze ścian wcale nie oznacza braku przytulności. Projektanci zachowali haptyczne i akustyczne „kotwice”, takie jak miękkie tekstury, nastrojowe oświetlenie oraz dyskretne wnęki do przechowywania. W ten sposób poczucie bezpieczeństwa nie wynika z fizycznych barier, lecz z odpowiedniej atmosfery i codziennych rytuałów.
Projekt No-Wall Apartment dowodzi, że przyszłość projektowania mieszkań nie polega na zwiększaniu metrażu, lecz na zdolności przestrzeni do adaptacji względem życia domowników. W warunkach gęstej zabudowy miejskiej taka elastyczność może okazać się jednym z najcenniejszych atutów.

