💰 Powiedział „czemu by nie?” — i przypadkiem wygrał milion — 22 września, w Michigan, w USA, 62-letni mężczyzna wszedł, żeby kupić kilka zdrapkowych losów na loterii.
Zwykły zakup, zwykły dzień.
Ale kasjer nagle zaproponował:
— A nie chciałby pan jeszcze Ruby 7s?
Mężczyzna wzruszył ramionami i odpowiedział mniej więcej w tym duchu:
„Czemu by nie?”
Bardzo drogie słowa.
Już w samochodzie zdrapał warstwę ochronną i zobaczył wygraną:
$1 000 000.
Obok była jego córka. Kiedy zrozumiała, co się stało, podskoczyła z radości tak gwałtownie, że omal nie uderzyła głową o dach samochodu.
To znaczy, że wygrana omal nie wymagała natychmiastowych wydatków na izbę przyjęć.
Sam zwycięzca przyznał, że początkowo w ogóle nie wierzył własnym oczom.
I teraz ta historia doskonale dowodzi: czasem najbardziej dochodowa finansowo strategia wygląda tak:
wejść do sklepu,
usłyszeć przypadkową propozycję kasjera,
powiedzieć „no dobrze”,
i wyjść jako milioner.
Być może to jedno z najdroższych zdań „a czemu by nie?” ostatnich czasów.



