Uwaga, żebyście przypadkiem nie pocałowali wieży Eiffla: Google uruchomiło symulator lotu bezpośrednio w przeglądarce

Autor: Nataly Lemon

Nowy webowy symulator lotów dla Google Earth

Google sprawiło użytkownikom nieoczekiwaną niespodziankę, udostępniając jeden z najbardziej przystępnych i efektownych symulatorów lotu w historii. Nowy tryb o nazwie Symulacja lotu pojawił się właśnie w przeglądarkowej wersji Google Earth, oferując każdemu szansę na podniebną podróż bez wychodzenia z domu. Największą zaletą tego rozwiązania jest brak konieczności instalowania jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania na dysku twardym komputera.

Do rozpoczęcia podniebnej przygody wystarczy jedynie standardowa przeglądarka internetowa na komputerze stacjonarnym lub laptopie, co czyni tę funkcję niezwykle dostępną dla szerokiego grona odbiorców. Proces wzbicia się w powietrze jest przy tym niezwykle prosty i zajmuje zaledwie kilkanaście sekund, nie wymagając od użytkownika specjalistycznej wiedzy technicznej ani skomplikowanej konfiguracji sprzętowej.

Aby rozpocząć lot, należy najpierw odwiedzić stronę earth.google.com w swojej przeglądarce. Następnie użytkownik powinien kliknąć przycisk Eksploruj Earth, który otwiera dostęp do zaawansowanych funkcji mapy świata. W kolejnym kroku należy przejść do menu Narzędzia znajdującego się w górnym panelu nawigacyjnym i na samym dole wyświetlonej listy wybrać opcję Symulacja lotu. Po wykonaniu tych kilku kroków system natychmiast przenosi nas do wirtualnego kokpitu.

Po aktywacji trybu użytkownik od razu trafia do kabiny pilota, skąd może rozpocząć eksplorację globu. System pozwala na wybór punktu startowego w niemal dowolnym miejscu na kuli ziemskiej, co daje nieograniczone możliwości zwiedzania świata z perspektywy lotu ptaka. Można zdecydować się na przelot nad gęstą zabudową wieżowców w Nowym Jorku, podziwiać majestatyczne formacje skalne Wielkiego Kanionu czy też szybować nad ośnieżonymi szczytami Alp.

Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby odnaleźć własny dom i zobaczyć swoją najbliższą okolicę z zupełnie nowej perspektywy. Warto jednak podkreślić, że Google otwarcie komunikuje charakter tego narzędzia jako formę cyfrowej rozrywki. Nie jest to profesjonalny trenażer lotniczy o stopniu skomplikowania znanym z Microsoft Flight Simulator, lecz narzędzie stworzone z myślą o wirtualnej turystyce.

Zastosowano tutaj uproszczony model fizyki, który został zaprojektowany tak, aby sterowanie maszyną było intuicyjne nawet dla osób, które nigdy wcześniej nie miały do czynienia z grami lotniczymi. Sterowanie odbywa się za pomocą podstawowych peryferiów komputerowych, a główne funkcje przypisano do następujących elementów:

  • Strzałki na klawiaturze służą do kontrolowania nachylenia samolotu oraz wykonywania skrętów w powietrzu.
  • Mysz komputerowa pozwala na bardziej precyzyjne manewrowanie poprzez płynne przesuwanie kursora po ekranie.
  • Klawisze Page Up oraz Page Down odpowiadają odpowiednio za regulację ciągu silnika oraz hamowanie maszyny.

Twórcy zadbali o to, aby ewentualne błędy pilota nie kończyły się frustracją ani koniecznością restartowania całego programu. Jeśli podczas brawurowego lotu zdarzy się nam uderzyć w Wieżę Eiffla, Krzywą Wieżę w Pizie czy zbocze Mount Everest, program automatycznie wstrzyma sesję. Samolot zostanie po chwili przywrócony na bezpieczną wysokość, co umożliwia natychmiastową kontynuację zabawy i dalsze odkrywanie świata.

Tryb ten jest pozycjonowany przez Google jako eksperymentalna funkcja służąca do głębszego i bardziej emocjonalnego poznawania naszej planety. Pozwala on na przeżycie niezwykłych chwil, takich jak przelot nad Tokio o zachodzie słońca czy przebijanie się przez gęstą warstwę chmur nad szczytami Himalajów. Wszystkie te doświadczenia opierają się na autentycznych zdjęciach satelitarnych oraz precyzyjnych modelach 3D dostępnych w zasobach Google Earth.

Użytkownicy mogą nawet wykonać niski przelot nad Wielkim Murem Chińskim, ciesząc się niesamowitą szczegółowością terenu, która do tej pory była zarezerwowana dla drogich programów komercyjnych. Eksperci z branży technologicznej określają tę nowość mianem najbardziej demokratycznego symulatora lotu na świecie, ponieważ usuwa on bariery wejścia dla przeciętnego internauty.

Do uruchomienia tej funkcji nie jest wymagany potężny komputer gamingowy, drogi dżojstik kosztujący tysiące złotych ani setki gigabajtów wolnego miejsca na dysku twardym. Wystarczy stabilne połączenie z internetem, zwykła przeglądarka i chęć spojrzenia na Ziemię z góry. To idealne rozwiązanie dla osób szukających szybkiej odskoczni od codzienności i pragnących zwiedzić odległe zakątki świata bez wychodzenia z pokoju.

Jeśli czują Państwo chęć sprawdzenia swoich umiejętności za sterami wirtualnej maszyny, wystarczy otworzyć Google Earth i wybrać swój wymarzony cel podróży. Czy pierwszym punktem na mapie będzie rodzinne miasto, ulubiony kurort wakacyjny, czy może jeden z najbardziej niedostępnych zakątków świata? Podniebna przygoda czeka na wyciągnięcie ręki, oferując niezapomniane widoki i mnóstwo radości z odkrywania tajemnic naszej planety.

17 Wyświetlenia

Źródła

  • Techsupercarblondie

Czy znalazłeś błąd lub niedokładność?Rozważymy Twoje uwagi tak szybko, jak to możliwe.