3 października 2026 roku Barack i Michelle Obama opublikowali na Instagramie wzruszające życzenia z okazji 34 rocznicy ślubu. Były prezydent napisał: „Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy, @MichelleObama! Wciąż jestem najszczęśliwszym facetem na świecie, że jestem przy tobie”, a Michelle odpowiedziała zestawem zdjęć i filmów z podpisem „Kochanie cię staje się coraz lepsze”.
Plotki o rozwodzie tej pary krążą już od ponad roku. Nasiliły się po tym, jak Michelle opuściła pogrzeb Jimmy’ego Cartera i inaugurację Donalda Trumpa, a także z powodu rzadkich wspólnych publikacji w mediach społecznościowych. Źródła Page Six i People potwierdziły, że para nadal mieszka razem i regularnie pojawia się publicznie.
Pogłoska nie wzięła się znikąd: Michelle rzeczywiście coraz częściej wybiera własną niezależność po zakończeniu kadencji męża. Mówiła o tym otwarcie w podcastach w 2025 roku, tłumacząc, że nie musi zdawać relacji z każdego kroku i że brak wspólnych zdjęć nie oznacza kryzysu.
Takie plotki o znanych parach często żywią się nie tyle faktami, ile pragnieniem publiczności, by zobaczyć, jak upada mit „idealnej rodziny”. W przypadku Obamów to także projekcja zmęczenia wizerunkiem nieskazitelnej dynastii politycznej, który sami kiedyś stworzyli.
W rzeczywistości małżonkowie przeżyli razem ponad trzy dekady, przetrwali Biały Dom, wychowali dwie córki i nie raz przyznawali, że ich małżeństwo nie było łatwe. Obecne posty to nie tylko gest uprzejmości, lecz publiczne przypomnienie, że wciąż wybierają siebie nawzajem.
Plotki o rozwodzie Obamów najprawdopodobniej nie znikną ostatecznie, ale każde takie wspólne życzenia sprawiają, że brzmią coraz ciszej.

